KLUB
DRUŻYNY
AKADEMIA
OBIEKTY
SKLEP
SEZON

25. kolejka Barycz Sułów-Orzeł Ząbkowice [RELACJA]

1 tydzień temu | 16.04.2026, 23:48
25. kolejka Barycz Sułów-Orzeł Ząbkowice [RELACJA]

W meczu 25. kolejki 4 ligi dolnośląskiej Barycz Sułów zremisowała na własnym stadionie z Orłem Ząbkowice Śląskie 1:1. Spotkanie miało trudny przebieg dla gospodarzy, którzy przez długi czas bili głową w dobrze zorganizowaną defensywę rywali, a dodatkowo musieli odrabiać straty po błędzie w drugiej połowie.

Od pierwszych minut było widać, że zespół prowadzony przez trenera Mariusza Blecharza przyjechał do Sułowa z jasno określonym planem – głęboka defensywa, gra blisko własnego pola karnego i oczekiwanie na kontrataki. Barycz miała przewagę, ale brakowało konkretów. Już w 6. minucie dobrą okazję miał Wojtek Łuczak, jednak jego strzał z ostrego kąta obronił Szymon Brandl. Chwilę później po rzucie rożnym Macieja Spychały dośrodkowanie Wojtka Guczaka zamknął głową Jan Leończyk, bramkarz odbił piłkę, a dobitka Oskara Majbrody z bardzo dobrej pozycji poleciała nad bramką. W 29. minucie Łuczak próbował z rzutu wolnego, ale trafił w mur, a kilka minut później po podaniu Spychały ponownie uderzył, jednak zbyt lekko, by zaskoczyć Brandla. Orzeł z czasem zaczął odważniej wychodzić z kontrami, a próby Radosława Grzywniaka sygnalizowały, że goście czekają na swoją szansę.

Kluczowa sytuacja miała miejsce w 54. minucie. Po rzucie rożnym dla Baryczy Brandl szybko wznowił grę długim podaniem, Karol Kowalczuk łatwo ograł Jakuba Gila i zagrał do Alana Madeja, który wyszedł sam na sam z Dominikiem Budzyńskim. Bramkarz Baryczy spóźnił interwencję i sfaulował rywala, a sędzia Konrad Jaworski wskazał na jedenasty metr. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał rzut karny i Orzeł objął prowadzenie.

Barycz ruszyła do odrabiania strat – w 62. minucie mocno z dystansu uderzał Łuczak, ale ponownie górą był Brandl. Zmiany wprowadzone przez trenera ożywiły grę, szczególnie po wejściu Grzegorza Kotowicza i Macieja Bachty, a powrót Leończyka na prawą stronę poprawił funkcjonowanie zespołu. Wyrównanie padło po bardzo dobrej akcji w 69 minucie – piłka została przeniesiona przez Adriana Puchałę na prawą stronę, skąd Leończyk idealnie dośrodkował na głowę Piotra Grzelczaka, który doprowadził do remisu. Chwilę później Barycz była o krok od zwycięstwa, jednak Marcin Przybylski trafił w słupek, a w końcówce spotkania i doliczonym czasie gry dobrze dysponowany Brandl jeszcze kilkukrotnie ratował swój zespół, m.in. zdejmując piłkę z głowy Grzelczaka.

Dopisujemy jeden punkt, ale kibice mogą czuć się zawiedzeni – nie wynikiem samym w sobie, a faktem, że trzeba jeszcze chwilę poczekać na to, co jeszcze niedawno wydawało się bardzo blisko. Ten remis sprawia, że nie jest już możliwe matematyczne przypieczętowanie awansu w najbliższej, 26. kolejce w Prochowicach. Przy sprzyjających wynikach wciąż realny pozostaje jednak scenariusz, w którym awans zostanie potwierdzony w 27. kolejce. Barycz nadal jest na bardzo dobrej drodze do celu, ale musi wrócić do regularnego punktowania na poziomie zwycięstw. Najbliższa okazja już w sobotę w Prochowicach.

Barycz Sułów - Orzeł Ząbkowice 1:1 (0:0)

Skład Baryczy:

Budzyński, Gil (59' Kotowicz), Grzelczak, Kucharczyk, Leończyk, Łuczak (65' Bachta), Majbroda (65' Przybylski), Puchała, Spychała (55' Tomaszewski), Stempin (60' Yanchyshyn), Wdowiak


Bramka dla Baryczy: 
69 minuta 1:1 Piotr Grzelczak (asysta Jan Leończyk)

Udostępnij
 
15451128