KLUB
DRUŻYNY
AKADEMIA
OBIEKTY
SKLEP
SEZON

26. kolejka Prochowiczanka - Barycz Sułów [RELACJA]

1 tydzień temu | 19.04.2026, 16:53
26. kolejka Prochowiczanka - Barycz Sułów [RELACJA]

Barycz Sułów rozgrywała kolejny mecz w krótkim odstępie czasu. Po remisie na własnym stadionie z Orłem Ząbkowice Śląskie zespół Tomasza Horwata ponownie stanął przed zadaniem przełamania się po stracie punktów. Ostatnia, nieco słabsza forma nie umknęła uwadze piłkarskich ekspertów na Dolnym Śląsku – coraz częściej pojawiały się głosy, że na Barycz w końcu udaje się znaleźć receptę w czwartoligowych realiach.

Trener Horwat przed spotkaniem dokonał kilku zmian – do składu wrócili m.in. Maciej Bachta i Grzegorz Kotowicz, którzy w meczu z Orłem rozkręcili prawą stronę i mieli duży udział w odrobieniu strat. Na swoją nominalną pozycję wrócił również Jan Leończyk – po próbach ustawiania go na lewej stronie tym razem znów pojawił się na prawej, gdzie wygląda zdecydowanie pewniej. Można było odnieść wrażenie, że szkoleniowiec Baryczy – szczególnie w obsadzie boków – wrócił do „ustawień fabrycznych” i przynajmniej na ten mecz odstawił eksperymenty na bok.

Początek spotkania tylko potwierdził te założenia. Już w 2. minucie Barycz mogła objąć prowadzenie – błąd Pawła Czarneckiego sprawił, że piłka trafiła pod nogi Piotra Grzelczaka, jednak napastnik przeniósł ją nad poprzeczką. Dwie minuty później Grzelczak miał kolejną okazję, ale jego strzał został zablokowany. Napór przyniósł efekt w 10. minucie – po akcji prawą stroną, zapoczątkowanej przez Macieja Tomaszewskiego i wykończonej dośrodkowaniem Mateusza Stempina, piłka trafiła na dalszy słupek, gdzie Grzelczak wślizgiem zdobył swojego 24. gola w sezonie.

Po objęciu prowadzenia Barycz miała kolejne sytuacje, jednak brakowało skuteczności. W 19. minucie Marcin Wdowiak z kilku metrów nie trafił w bramkę, a w 26. minucie po strzale Macieja Bachty i rykoszecie piłka minimalnie minęła słupek. Niewykorzystane okazje zemściły się kilka minut później. W 31. minucie, po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym, gospodarze doprowadzili do wyrównania – trafienie ostatecznie zapisano Piotrowi Ignatowiczowi. Prochowiczanka poszła za ciosem i w 41. minucie była bliska objęcia prowadzenia, a chwilę później nawet umieściła piłkę w siatce, jednak sędzia dopatrzył się faulu na Piotrze Grzelczaku i bramka nie została uznana. Końcówka pierwszej połowy należała znów do Baryczy – swoje okazje mieli Wdowiak oraz Mateusz Stempin, którego strzał minimalnie minął słupek.

Druga połowa była bardziej wyrównana. Barycz częściej utrzymywała się przy piłce, ale Prochowiczanka groźnie kontratakowała i kilkukrotnie potrafiła przenieść grę pod pole karne Dominika Budzyńskiego bez większych problemów. Przełom przyszedł w 73. minucie – Maciej Bachta wrzucił piłkę z autu do Piotra Grzelczaka, który świetnie utrzymał się przy niej tyłem do bramki i odegrał do Macieja Tomaszewskiego. Ten bez przyjęcia uderzył mocno i zdecydowanie, nie dając żadnych szans bramkarzowi gospodarzy.

W końcówce meczu emocji nie brakowało. W 85. minucie bliski podwyższenia wyniku był Nazar Yanchyshyn, jednak świetnie interweniował Czarnecki. Gospodarze do samego końca walczyli o wyrównanie i w doliczonym czasie gry stworzyli sobie jeszcze bardzo groźną sytuację po wrzutce w pole karne, ale piłka nie znalazła adresata.

Ostatecznie Barycz Sułów wygrała 2:1, pokazując reakcję na trudniejszy moment i potwierdzając, że mimo rosnącej presji wciąż potrafi przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w kluczowych fragmentach spotkania.

W tej kolejce patrzyliśmy też mecz pomiędzy wiceliderem Piastem Żmigród z zajmującą trzecie miejsce Lechią Dzierżoniów. W tym spotkaniu padł remis i to oznacza, że do zapewnienia sobie matematycznego awansu brakuje nam tylko 2 punktów. Jeżeli za tydzień w sobotę pokonamy Polonię Środa Śląska u siebie to będzie można otworzyć szampany i cieszyć się z awansu!

Prochowiczanka – Barycz Sułów 1:2 (1:1)

Skład Baryczy:
Budzyński, Bachta,  Wdowiak, Kotowicz (70' Bąk), Kucharczyk, Leończyk, Łuczak (62' Nazar Yanchyshyn), Puchała  (70' Spychała), Stempin (62' Gil), Tomaszewski, Grzelczak (76' Przybylski)

Bramki dla Baryczy:
10' 0:1 Piotr Grzelczak (asysta Mateusz Stempin)
73' 1:2 Maciej Tomaszewski (asysta Piotr Grzelczak)

Udostępnij
 
15399728