W 22. kolejce Dolnośląskiej IV Ligi zmierzymy się w domowym starciu z Orłem Mysłakowice. Drużyna z Mysłakowic, położonych u podnóża Rudaw Janowickich w Sudetach Zachodnich, zadebiutuje w Sułowie. Beniaminek zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów, mając na koncie 5 zwycięstw, 7 remisów i 9 porażek. Orzeł zdecydowanie gorzej radzi sobie na wyjazdach, gdzie zanotował tylko jedną wygraną w całym sezonie. Do tego dołożył 3 remisy oraz 6 porażek.
Taki bilans wynika z faktu, że każda drużyna przyjeżdżająca na stadion Orła napotyka spore trudności ze względu na nienajlepszą jakość murawy. Przekonała się o tym również nasza Barycz w rundzie jesiennej, gdy w Mysłakowicach długo nie mogliśmy znaleźć drogi do siatki. Dopiero w 37. minucie Kuba Gil, po indywidualnej akcji, precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania. W drugiej połowie, po fatalnym błędzie bramkarza Orła, Wiktora Błaszkiewicza, który minął się z piłką, Grzegorz Kotowicz ustalił wynik meczu na 2:0.
Sobotnie starcie będzie miało duże znaczenie dla obu drużyn. Orzeł Mysłakowice walczy o utrzymanie w KD 4 lidze i stara się uniknąć nie tylko bezpośredniego spadku, ale także baraży. Wiosną beniaminek prezentuje się naprawdę solidnie. W pierwszym meczu pokonał niespodziewanie u siebie Iskrę Kochlice (2:1), następnie na wyjeździe minimalnie przegrał 1:2 z bardzo silnym Piastem Żmigród, a w ostatniej kolejce zremisował z solidnymi tej wiosny Łużycami Lubań (0:0). Te wyniki pokazują, że nie można lekceważyć rywala, szczególnie po wymagającym finale z Piastem.
Nasza drużyna jest podbudowana kolejnymi zwycięstwami, ale granie co trzy dni w pewnym stopniu odbija wpływa na dyspozycję zawodników. Trener Horwat z pewnością będzie analizował, jak rozłożyć siły w tym tygodniu i czy dokonać zmian w stosunku do składu ze Żmigrodu. Wciąż borykamy się z problemami kadrowymi – w meczu z Orłem nie wystąpią kontuzjowani Adrian Puchała i Maciej Spychała. Wciąż czekamy na powrót Jakuba Bohdanowicza i Sebastiana Jasińskiego, którzy mają poważniejsze urazy i jeszcze nie wznowili treningów. Na szczęście do zajęć wrócił już Łukasz Bogusławski, który znalazł się w szerokiej kadrze na finał Pucharu Polski.
Mecz zostanie rozegrany wyjątkowo o godzinie 16:00 (zamiast standardowej 18:00) w sobotę na stadionie w Sułowie. Liczymy na kontynuację naszej zwycięskiej passy w Sułowskiej Twierdzy i kolejne trzy punkty. Zapraszamy do zakupu biletów na oficjalnej stronie klubu! Nasi kibice na pewno będą również śledzić wydarzenia w Ząbkowicach Śląskich, gdzie Orzeł Ząbkowice podejmie lidera z Woliborza. Jak ukształtuje się szczyt tabeli po tej kolejce? Przekonamy się po końcowych gwizdkach w Sułowie i Ząbkowicach!