Sparta Grębocice - Barycz Sułów 0:5 - RELACJA

1 tydzień temu | 23.03.2025, 21:34
Sparta Grębocice - Barycz Sułów 0:5 - RELACJA

W sobotę 23.03 sułowska Barycz udała się na mecz do powiatu polkowickiego, do niewielkiej miejscowości Grębocice. Zapowiadała się piękna, słoneczna pogoda, dlatego na spotkanie za naszym zespołem wybrało się kilkunastu najwierniejszych kibiców, którzy chcieli zobaczyć spodziewane zwycięstwo gości. Ich przewidywania co do wyniku się sprawdziły, ale pogoda sprawiła niespodziankę – mimo słońca przenikliwy wiatr dawał się we znaki.

Sparta Grębocice to przedostatni zespół Koleje Dolnośląskie 4. ligi, który stracił najwięcej bramek w rozgrywkach. Barycz natomiast to wicelider z najlepszą ofensywą ligi. Teoretycznie zapowiadało się jednostronne widowisko, jednak pierwsze minuty temu przeczyły. Gospodarze nie zamierzali ograniczać się do defensywy.

Barycz miała optyczną przewagę, ale dobrze zorganizowana defensywa Sparty skutecznie odpierała ataki na 20-30 metrze przed własną bramką. Co więcej, gospodarze od czasu do czasu groźnie kontratakowali, wywalczając rzuty rożne.

Taki obraz gry utrzymał się do około 25. minuty, po której przewaga Baryczy zaczęła rosnąć. Coraz częściej na bramkę Damiana Tyżlika oddawano strzały. Raz uratowała go poprzeczka po uderzeniu Piotra Grzelczaka, a groźny strzał Macieja Tomaszewskiego został zablokowany przez obrońcę.

W 40. minucie w polu karnym faulowany był Grzegorz Kotowicz. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Maciej Tomaszewski... i pewnym strzałem dał Baryczy prowadzenie!

Już trzy minuty później podwyższyliśmy wynik. Dominik Budzyński wykonał rzut wolny z własnej połowy, kierując piłkę w pole karne. Piotr Grzelczak zgrał ją głową do Wiktora Kacprzaka, a ten, będąc w świetnej formie, z ostrego kąta trafił do siatki! Do przerwy Barycz prowadziła 2:0 i miała mecz pod kontrolą.

Po przerwie trener Horwat nie zdecydował się na zmiany, a druga połowa rozpoczęła się od kolejnej groźnej akcji. W 48. minucie Wojciech Łuczak został sfaulowany przed polem karnym. Sam podszedł do rzutu wolnego, piłka trafiła w mur, ale w polu karnym odnalazł się Piotr Grzelczak i oddał strzał. Tyżlik obronił, piłkę do siatki wpakował Marcin Wdowiak, jednak sędzia nie uznał gola, dopatrując się spalonego.

Chwilę później doskonałe podanie od Stempina otrzymał Piotr Grzelczak, który próbował minąć obrońcę. Ten interweniował ręką w polu karnym – rzut karny dla Baryczy! Znów do piłki podszedł Maciej Tomaszewski, ale tym razem Tyżlik wyczuł intencje strzelca i obronił. Dobitka? Wiktor Kacprzak nie pozostawił wątpliwości i podwyższył wynik na 3:0!

W 53. minucie blisko gola był Grzegorz Kotowicz, jednak zamiast podać do Grzelczaka lub Kacprzaka, zdecydował się na strzał – niestety tylko boczna siatka.

W 67. minucie Sparta miała swoją najlepszą okazję – groźny strzał zza pola karnego minimalnie minął słupek. W 72. minucie gospodarze osłabili się – Patryk Kozłowski zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

Dwie minuty później Kuba Smektała wykończył świetną akcję Baryczy, zdobywając gola, ale sędzia uniósł chorągiewkę – spalony. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze! W 75. minucie Smektała dograł wzdłuż pola karnego, a piłkę do własnej bramki skierował obrońca Sparty Bartłomiej Kot. 4:0!

Smektała był bardzo aktywny i znów dał o sobie znać w 88. minucie, kiedy idealnym podaniem uruchomił Jakuba Gila. Ten kapitalnym strzałem zewnętrzną częścią stopy ustalił wynik meczu na 5:0!

Barycz wygrywa wysoko i pewnie, kontynuując rywalizację ze Słowianinem. Obie drużyny triumfowały 5:0, więc układ w tabeli pozostaje bez zmian. Teraz czekamy na kolejny ligowy pojedynek z Orłem Mysłakowice. Zanim jednak do tego dojdzie, czeka nas wielkie starcie – Derby Doliny Baryczy w Finale Jaxan Dolnośląskiego Pucharu Polski przeciwko Piastowi Żmigród. Już teraz zapraszamy wszystkich kibiców do Żmigrodu na ten mecz!

Udostępnij
 
6948888