Minęło ponad 24 godziny od naszego zwycięstwa w finale strefy wrocławskiej Jaxan Dolnośląskiego Pucharu Polski! Przygoda Baryczy w Turnieju Tysąca Drużyn trwa dalej, a nasza drużyna nabiera apetytu na kolejne sukcesy. Obroniliśmy trofeum zdobyte w poprzednim sezonie, kiedy to w finale rozegranym na własnym boisku pokonaliśmy Śląsk II Wrocław. Tym razem stanęliśmy do rywalizacji w derbach Doliny Baryczy przeciwko Piastowi Żmigród.
Spotkanie rozegrane przy licznej publiczności w Żmigrodzie obfitowało w emocjonujące momenty i zwroty akcji. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy wykazali większą determinację i uzyskali przewagę w środku pola. W 37. minucie po błędzie naszej defensywy, która nie zdołała zebrać wybitej piłki z pola karnego, Marcin Gołębiowski popisał się celnym strzałem zza pola karnego, dając Piastowi prowadzenie.
Barycz miała swoje okazje, jednak brakowało konkretów pod bramką rywala. Po drugiej stronie to Piast częściej zagrażał bramce Dominika Budzyńskiego, a tylko nieskuteczność gospodarzy uchroniła nas przed stratą kolejnych goli. W 45. minucie szczęście uśmiechnięło się do Baryczy. Po dośrodkowaniu Mateusza Stempina w polu bramkowym o piłkę walczył Wiktor Kacprzak z obrońcą Piasta. Obaj zawodnicy minęli się z futbolówką, a ku zaskoczeniu wszystkich sędzia podyktował rzut karny. Jak pokazały powtórki, była to kontrowersyjna decyzja. Do piłki podszedł Maciej Tomaszewski i pewnym strzałem wyrównał stan meczu.
W drugiej połowie Barycz zaczęła przejmować inicjatywę, tworząc coraz groźniejsze sytuacje bramkowe. Mimo optycznej przewagi, Jakub Matlak przez długi czas pozostawał niepokonany. Przełamanie nastąpiło w 73. minucie, gdy Grzegorz Kotowicz kapitalnym podaniem uruchomił Wiktora Kacprzaka. Napastnik Baryczy z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i umieścił piłkę w siatce. Trzy minuty później fatalny błąd popełnił obrońca Piasta, podając piłkę wprost pod nogi Piotra Grzelczaka. Ten natychmiast dograł wzdłuż pola bramkowego do osamotnionego Kacprzaka, który bez problemów zdobył swojego drugiego gola w meczu.
Taki obrót spraw wyraźnie podłamał gospodarzy, którzy jednak walczyli do końca i w 80. minucie mieli okazję na kontaktowego gola. Nie wykorzystali jednak rzutu karnego, co przekreśliło ich szanse na wyrównanie.
Barycz awansowała do najlepszej czwórki na Dolnym Śląsku! 9 kwietnia zmierzymy się u siebie z trzecioligowymi Karkonoszami Jelenia Góra. Dla zespołu z Jeleniej Góry będzie to okazja do rewanżu za zeszłoroczny finał, a dla nas ten mecz może otworzyć drogę do kolejnego finału i szansy na obronę trofeum! Z niecierpliwością czekamy na to starcie i zapraszamy wszystkich Kibiców na stadion!