Sparing z zespołem Stali Brzeg był dla obu drużyn wartościowym sprawdzianem na tle rywala o zbliżonym poziomie sportowym. Spotkanie stało pod znakiem wysokiej intensywności, rotacji w składach i realizacji założeń treningowych. Poniżej publikujemy pomeczowe wypowiedzi szkoleniowców — Tomasza Horwata i Zbigniewa Smółki.
Tomasz Horwat, trener Baryczy Sułów:
Cieszymy się z tego sparingu, bo to był kolejny wymagający rywal z podobnego poziomu rozgrywkowego jak my. Spodziewaliśmy się, że Stal Brzeg postawi trudne warunki — i tak było. Pierwsza połowa stała na bardzo wysokiej intensywności, z sytuacjami po obu stronach, więc to dobre podsumowanie całego tygodnia pracy. Po przerwie mecz był już bardziej pod nasze dyktando. Było sporo zmian w obu zespołach, a my cieszymy się, że potrafiliśmy przechylić wynik na swoją stronę. Dziękujemy Stali Brzeg za wartościowy mecz kontrolny. Kolejny sparing zapisujemy na plus i pracujemy dalej, konsekwentnie realizując plan przygotowań.
Zbigniew Smółka, trener Stali Brzeg:
Dzisiejszy sparing był dla nas najcięższym testem po bardzo mocnym okresie treningowym. Pierwsza połowa stała na wysokim, niemal ligowym poziomie — dużo intensywności, dobry pressing i odpowiedzialna gra w obronie z obu stron. Sytuacji nie było wiele, ale były konkretne. W drugiej połowie zagraliśmy szerokim składem — z pięcioma juniorami i siedmioma młodzieżowcami, bo oni muszą zbierać doświadczenie meczowe. Nie ryzykowaliśmy też kilku zawodników z podstawy z drobnymi urazami. Te gry kontrolne rozgrywane z Sułowem zawsze dużo nam dają i stoją na dobrym poziomie sportowym. Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam, widzę rozwój obiektu i infrastruktury — Barycz jako klub bardzo mocno się rozwija i to robi świetne wrażenie. Wszystko budowane jest spokojnie, bez presji — a wyniki przyjdą wraz z pracą.